Przyczyny i konsekwencje złej wagi

O wadze jaką ma ponieść koń w gonitwie napisano już chyba wszystko. Niewątpliwie waga to najważniejszy czynnik, regulujący szanse poszczególnych uczestników wyścigu. Osobami nierozerwalnie związanymi z ustalaniem wagi są jeźdźcy, trenerzy, sędziowie u wagi (Clerk of the Scales) oraz sędziowie wyścigowi (Stewards / Komisja Techniczna). Dodatkowo władze wyścigowe (Jockey Club) i organizatorzy. To na nich wszystkich spoczywa obowiązek wywiązywania się z zadań nałożonych przez przepisy i takie postępowanie, aby waga, jaką poniesie koń w gonitwie była prawidłowa. Od tego zależy sens rozgrywania publicznych prób dzielności, jak również wypłaty dla graczy. Niestety życie płata różnorakie figle, które niejednokrotnie wypaczają ideę wyścigów, jak i same wyniki gonitw. Kto jest temu winien? Dokładnie te same osoby / organizacje, na których spoczywa obowiązek prawidłowego „wyliczenia” wagi. A co jeśli dojdzie do pomyłki i koń z jeźdźcem wezmą udział w gonitwie? Pomijając kwestię poszukiwania winnego – wówczas zwykle każdy jest niewinny – koń MUSI zostać zdyskwalifikowany. Zbyt duża, czy zbyt niska waga ma praktyczny wpływ na końcowy wynik konia w gonitwie. I nie ma tu znaczenia, czy odległości pomiędzy poszczególnymi końmi (które niosły nieprawidłowe i prawidłowe wagi) wyniosły nos, łeb czy 16 długości.

Etorio, Largo Forte (GB), Bieshan (FR) to tylko (albo aż) trzy z setek koni, które w ostatnich latach brały udział w wyścigach rozgrywanych w Polsce. Co je łączy – dyskwalifikacja z powodu złej wagi, pod jaką dosiadali ich jeźdźcy w wyścigach. Rozporządzenie Ministra Rolnictwa rozróżnia kilka powodów, kiedy następuje dyskwalifikacja konia z powodu złej wagi (§77):

  1. „waga jeźdźca, który go dosiadał, nie była sprawdzona przed i po gonitwie;
  2. niósł wagę niższą o co najmniej 0,5 kg od tej, jaka wynikała z warunków gonitwy;
  3. waga jeźdźca, który go dosiadał, sprawdzona po gonitwie, okazała się niższa co najmniej o 0,5 kg od wagi ustalonej przed gonitwą lub wyższa więcej niż o 2 kg, chyba że wygrał gonitwę, pomimo niesionej nadwagi;”

Najczęściej spotykaną przyczyną dyskwalifikacji jest pkt 3. Niedopatrzenie jeźdźców, obsługi, wypadek losowy (obfity deszcz) powodują utratę wagi albo jej zwiększenie ponad dozwolony przepisami limit. Przypadki związane z pkt 1 i 2 występują rzadko i najczęściej spowodowane są błędem ludzkim – jeździec zapomniał się zważyć po gonitwie (Wrocław – M. Stromsky (Sun Belina) – 2013, Warszawa – A. Kardanov (Chant Soldier) – 2017, Wrocław – E. Buriankova (Taneda) – 2018). Zdarzają się również sytuacje kiedy pomyłka nastąpiła na etapie zapisywania konia do gonitwy (trener / właściciel podali złą wagę i nie zweryfikowała tego osoba przyjmująca zapisy lub też ona sama się pomyliła), czy podczas ważenia do gonitwy. W każdej sytuacji ostatnia deską ratunku jest Komisja Techniczna, która powinna taki błąd wyłapać. Należy również zwrócić uwagę, że w Polsce organizatorzy publikują listy zgłoszonych koni (zapiski) na 9 dni przed wyścigiem. Kilka dni przed gonitwą mamy w ręku Program Gonitw. To też są dokumenty, w których może nastąpić błąd na etapie produkcji i jest czas na weryfikację danych. W międzyczasie (od zapisu do startu) jeźdźcy i konie mogą odnieść dodatkowe zwycięstwa, które będą mieć wpływ na niesioną w gonitwie przez konia wagę.

Podane wyżej przykłady niestety zdarzają się i Polska nie jest w tym odosobniona. W 2018 roku, kilka dni po gonitwie w Niemczech na torze Mannheim, trenowany przez Iwonę Wróblewską Admiral Quest (IRE) dosiadany przez Rostislava Bensa został zdyskwalifikowany z III-go miejsca. Okazało się, że po gonitwie złożony został protest, iż Admiral Quest poniósł wagę niższą niż wynikała z warunków gonitwy. Sędziowie ustalili, że trener nie skorygował wagi w dniu potwierdzenia startu, a taki ma obowiązek (pomimo tego, że z reguły robi to organizator – w tym przypadku niemieckie Direktorium) i zdyskwalifikowali konia. Natomiast na panią trener nałożono karę pieniężną 150 €. Dla przypomnienia – polskie przepisy również nakładają na trenerów nakaz „zgłaszania sędziemu u wagi wagę jeźdźca stosowną do warunków gonitwy” w dniu gonitwy (§66 ust. 1).

Taki sam przepis stosowany jest również w Anglii. Trener Heather Main została ukarana karą pieniężną £500 za niedopilnowanie prawidłowej wagi jeźdźca dosiadającego konia Tindrum, który zajął w wyścigu II-gie miejsce. Waga stwierdzona po gonitwie była niższa o 1kg. Sprawa ma jednak drugie dno, bowiem sędziowie ukarali panią trener karą, za wykroczenie, które omyłkowo zostało wykreślone z przepisów po ich zmianie. Po odwołaniu kara została anulowana …. a przepis został przywrócony. Szczegóły w artykule “Ostrożnie ze zmianą przepisów”

Ale istnieją przypadki gdzie konsekwencje nie dotyczą tylko jednej gonitwy. A kto winien…. jeździec, system? Mike Sheehy 29 października 2021 roku odniósł 65 zwycięstwo w karierze, w związku z czym zmienić powinna się jego ulga wagi z tytułu kategorii jeździeckiej (z 5 do 3 funtów). Z powodu niedopatrzenia ze strony jeźdźca oraz sędziego na wadze, w dniu 3 listopada 2021 roku na torze w Dundalk M. Sheehy dosiadał ze złą wagą koni Viv Vance (IRE) oraz Sangria (IRE). Zamiast 3 funtów ulgi, jeździec korzystał nadal z 5. Przy ważeniu się do kolejnego wyścigu Sheehy potwierdził kolejne zwycięstwo na wadze (kl. Sangria) i że ma już razem 66 zwycięstw. Wtedy to sędzia na wadze zorientowała się, że został popełniony błąd w wyznaczaniu wagi w poprzednich gonitwach. Sprawa została skierowana do działu regulacji IRHB. Jak czytamy w opublikowanym protokole z przesłuchania przed Komisją Dyscyplinarną „Pani Walsh (sędzia u wagi) wyjaśniła, że ​​standardowa procedura ważenia jeźdźca polegała na poproszeniu jeźdźca o potwierdzenie żądanej ulgi. Pani Walsh potwierdziła, że ​​w wyścigu 1 i 2 pan Sheehy został poproszony o potwierdzenie, że jest uprawniony do 5 funtów ulgi, co jeździec potwierdził. Pani Walsh dalej stwierdziła, że ​​standardowa procedura ważenia różni się w przypadku ważenia jeźdźców w wyścigu apprentice, co polega na proszeniu zawodnika o potwierdzenie liczby zwycięstw, ponieważ limity dla wyścigów dla apprentice rider różnią się w zależności od warunków. Wyważając pana Sheehy do trzeciego wyścigu, na konia Story Of Dundalk, zapytała jeźdźca Sheehy, ile ma zwycięstw, a on stwierdził, że poprzedni wyścig (na kl. Sangria) był jego 66 zwycięstwem. W tym momencie pani Walsh zorientowała się, że pan Sheehy jechał z nieprawidłową ulgą w poprzednich dwóch wyścigach (…)”.

Decyzja – dyskwalifikacja koni Sangria (z I-go miejsca) i Viv Vance (z III-go miejsca), kara pieniężna dla jeźdźca M. Sheehy 150 € oraz nakaz zrzeczenia się przez niego nagród za dosiady na zdyskwalifikowanych koniach. Względem trenerów (Jamesa Nasha oraz Joseph Patrick O’ Briena) nie zostały wyciągnięte żadne konsekwencje. Należy zwrócić uwagę, że deklaracja startu konia (z podaniem jeźdźca i wagi) jest na 48 godzin przed wyścigiem, czyli p. Sheehy powinien zostać zadeklarowany do gonitw na dzień 3 listopada z 3 funtową ulgą wagi (zmiana ulgi miała miejsce 5!! dni wcześniej). A za obsługę strony internetowej i zapisów koni odpowiada irlandzki Jockey Club (!!), natomiast deklaracja startu dokonywana jest przez trenera (!!).

Całość orzeczenia irlandzkiej Komisji Dyscyplinarnej – link

Ciekawostką może być fakt, że w 2020 roku M. Sheehy stawał już przed obliczem irlandzkiej Komisji Dyscyplinarnej za podobne przewinienie. Wówczas dotyczyło to dyskwalifikacji klaczy Hala Joud (IRE) w związku ze złą ulgą – zamiast 5 funtów, jeździec pojechał z 7 funtami ulgi wagi. W swoich zeznaniach pan Sheehy stwierdził, że niedawno utracił prawo do korzystania z ulgi 7 funtów i że to wydarzenie było jego pierwszym, kiedy miał jechać z nową – 5 funtów. Powiedział, że w wyniku wypadku miał zastąpić jeźdźca na koniu Hala Joud (IRE). Po krótkiej rozmowie z panem Powellem, aby potwierdzić, że jedzie na koniu, zabrał siodło i stanął na wagę, aby się zważyć. Zapomniał, że sprzęt ma przygotowany na ulgę 7 funtów zamiast 5.  Trener (…) ze względu na protokoły Covid-19, dostęp do wagi jest mocno ograniczony i dlatego nie był w stanie zobaczyć wagi, na którą wyważał się pan Sheehy. Przyjął do wiadomości, że popełniono błąd, będący wynikiem zbiegu różnych wydarzeń, m.in. jak niedawna zmiana przez pana Sheehy’ego ulgi.

W związku z tym, że miała to być jazda w zastępstwie, o czym jeździec dowiedział się na krótko przed startem oraz w związku z protokołami Covid-19, które zmieniły normalną procedurę ważenia, Komisja uznała całe zdarzenie za niefortunny incydent, gdzie nikomu nie można przypisać celowego działania. Po zapoznaniu się z dowodami, Komisja Dyscyplinarna uznała, że ​​doszło do naruszenia Reguły 230(iii) polegającej na tym, że Hala Joud niosła wagę mniejszą niż wynikająca z warunków gonitwy. Koń zostaje zdyskwalifikowany z IV-go miejsca.

Komisja wzięła pod uwagę niefortunny zbieg okoliczności jaki miał miejsce w tej sprawie, co doprowadziło do ​​opisanego błędu. Pochwaliła uczciwą i rozsądną postawę przyjętą przez pana O’Briena (trenera), pana Sheehy (jeźdźca) i pana Powella (sędziego) i nie podjęła dalszych działań.”

Najsłynniejszym chyba jednak „bałaganiarzem na wadze” jest George Rooke podlegający brytyjskim Władzom Wyścigowym. W wyniku nieprzestrzegania prostego przepisu dotyczącego „poinformowania w ciągu 48 godzin macierzystych władz wyścigowych o wynikach (zwycięstwach) osiągniętych poza granicami swojego kraju” dopuścił się naruszenia przepisów w prawie 30 wyścigach. Startując na Wyspie Jersey w latach 2018-2019 odniósł tam trzy wygrane. Kiedy powrócił do Anglii w 2019 roku (mając na koncie już 6 zwycięstw w karierze), brał udział w wyścigach, w których nie miał prawa startować lub korzystać z ulgi wagi. Sprawa w 2020 roku oczywiście zakończyła się przed Komisją Dyscyplinarną BHA, która zweryfikowała 26 gonitw z udziałem Georga Rooke. W toku postępowania wyjaśniono, że:

– od 11 sierpnia 2019 roku brał udział w wyścigach w Wielkiej Brytanii z ulgą, w których nie uwzględnione zostały trzy zwycięstwa odniesione na Jersey;

– w okresie od 14 sierpnia 2019 do 28 listopada 2019 miał prawo korzystać z 7 funtów ulgi, ponieważ był poniżej progu 20 zwycięstw. Jednak 11 gonitw, w których brał udział miało konkretne warunki, gdzie jeźdźcy „apprentice” korzystali z odpowiednich ulg. Rooke, biorąc pod uwagę zwycięstwa na Jersey, nie mógł korzystać z wszystkich;

– w lutym 2020 roku Rooke wygrał 20 wyścig w karierze. Do tego czasu brał udział w kolejnych siedmiu wyścigach (wygrywając cztery), korzystając z  7 funtów ulgi, podczas gdy powinien z 5;

– od marca 2020 roku jeździł z właściwą ulgą 5 funtów.

W linku poniżej zestawienie wszystkich 26 gonitw, których dotyczyło zastrzeżenie co do prawidłowej wagi niesionej przez konie oraz decyzje dotyczące poszczególnych z nich:

http://Media.Britishhorseracing.Com/Bha/Judicial_Panel/Rooke_Challenged_Results.Pdf

wyścigi 1-10            – dyskwalifikacja z powodu zbyt dużej ulgi wagi

wyścig 11                 – wynik utrzymany; kwalifikował się do gonitwy

wyścig 12                 – dyskwalifikacja z powodu zbyt dużej ulgi wagi

wyścigi 13-15          – wynik utrzymany; kwalifikował się do gonitwy

wyścig 16                 – dyskwalifikacja; nie kwalifikował się do gonitwy

wyścigi 17-19          – wynik utrzymany; kwalifikował się do gonitwy

wyścigi 20-26          – dyskwalifikacja z powodu zbyt dużej ulgi wagi.

 

Decyzją Panelu Dyscyplinarnego odnośnie stwierdzonego niedopatrzenia / błędu było ukaranie G. Rooke siedmiodniowym okresem zawieszenia licencji jeździeckiej. Poniżej uzasadnienie:

„28. (…) odpowiedzialność za naruszenia i ich konsekwencje spoczywa w całości na panu Rooke. Nie wynika to tylko z zastosowania zasady, że domniemywa się, że dżokej zna przepisy. Przed wyścigiem z warunkami, standardową praktyką sędziego u wagi jest sprawdzanie z poszczególnymi dżokejami liczby ich zwycięstw i tym samym wysokości ich ulg. (…) Pan Rooke musiał w myślach odliczać swoje wygrane na Jersey od sumy jego kariery za każdym razem, gdy urzędnik sprawdzał z nim jego ulgę. Chociaż Panel przyznaje, że musiał to robić przez pomyłkę, był to poważny błąd, który miał poważne konsekwencje.

29. Panel (Dyscyplinarny) ma na uwadze, że pan Rooke ucierpi zarówno finansowo jak i na swojej reputacji z powodu stwierdzonych naruszeń. Kilka wygranych zostało wykreślonych z jego kariery, jak również utracił udział w nagrodach pieniężnych. Pozostaje jednak kwestia strat właścicieli zdyskwalifikowanych koni. Mając na uwadze straty finansowe, które już poniósł pan Rooke, oraz wytyczne dotyczące kar finansowych w dniach dotkniętych pandemią, nie uznano za stosowne nałożenia dodatkowej grzywny.”

Całość orzeczenia BHA w sprawie G. Rooke – link

Jak widać na powyższych przykładach powodów złej wagi w wyścigu jest dużo. Najczęstszym jest jednak nieznajomość przepisów. Owszem wszystko można sprowadzić do programu komputerowego, który policzy to za nas. Niestety wymyślne „czarcie zapadki” nie zawsze będą potrafiły się na czas przeładować i tylko od nas zależy czy błąd zostanie wyłapany. Jeśli tak, to dobrze, jeśli nie to „Koń, który brał udział w gonitwie, podlega….”.

 

Jakub Kasprzak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.